Jasiu po wakacjach przychodzi do szkoły. Pani się pyta:
[P]: - No, Jasiu...
[J]: - Nie Jasiu, tylko John!
[P]: - Wiec dobrze, John, gdzie spędziłeś wakacje?
[J]: - W Ameryce!
[P]: - O, ładnie, a co ty tam robiłeś?
[J]: - Ano, leżałem na werandzie, szedłem na śniadanie, znowu leżałem na werandzie, szedłem na obiad...
[P]: - Ale to chyba było nudno?
[J]: - Ależ skąd!
[P]: - No dobrze... A może ty, Małgosiu, powiesz nam gdzie...
[M]: - Ja nie jestem Małgosia, tylko Weranda!